fot.Julia Krzemińska |
"Mądrość i inteligencja"- cechy kobiecości, które wiele dziewczyn mi podawało. Bo czyż to nie jest prawdą, że jeśli w sobie tego nie zepsujemy lub nie zabijemy to możemy się pochwalić swoją wiedzą i inteligencją? Tutaj przyznam , że niektóre kobiety jednak się gubią.Bo jednak ,żeby być mądrą i inteligentną, to nie ukrywajmy, że łączy się to z pracą i chęciami. Niektóre dziewczyny i kobiety niestety nie uważają mądrości i inteligencji za cechy i potrzebne, a wydaje mi się, że powinny jednak je docenić i zacząć się rozwijać :)
Na sam początek chciałabym Wam przybliżyć postacie 3 kobiet , które zasłynęły jako "naukowczynie" i , które często przeciwstawiały się istniejącymi ówcześnie poglądami, że kobiety nie są dobrymi kandydatkami na studia. Nie zamierzam Was tu zarzucać milionem dat i nazw, bo pewnie i tak ich nie zapamiętacie. Chciałabym, żebyś pogłębiły swoją wiedzę czytając ten post, ale postarałam się by te informacje były jak najbardziej interesujące :) Te kobiety były dowodem na to, że tak naprawdę wcale nie jesteśmy głupsze od mężczyzn i możemy pochwalić się inteligencją oraz wiedzą.
Oto one:
1. Maria Skłodowska-Curie
![]() |
źródło:http://imworld.aufeminin.com |
Pochodziła z domu nauczycieli (jej tata uczył matematyki i fizyki, natomiast mama była przełożoną pensji dla dziewcząt). W czasach młodości, podczas gdy jej siostra studiowała, Maria dorabiała opiekując się dziećmi. Często mimo surowych zakazów, w tajemnicy uczyła ich czytania, pisania oraz liczenia. Skłodowska studiowała w Paryżu na uniwersytecie na Sorbonie (co ciekawe, musiała wyjechać na studia do innego kraju, ponieważ w Królestwie Polskim kobiety nie mogły studiować), gdzie wybrała kierunki matematyczny i fizyczny. Znała 5 języków (polski, angielski. rosyjski, niemiecki i francuski). Podczas studiów występowała w amatorskim teatrze, gdzie na sztuce pt. "Polska, która kruszy kajdany" poznała Ignacego Jana Paderewskiego. Po ukończeniu studiów i zdobyciu stypendium naukowego poznała Pierre'a Curie, niedługo później zawarli związek małżeński. (CIEKAWOSTKA- w podróż poślubną wybrali się na rowerach). Razem z mężem prowadziła badania dotyczące promieniowania. Zajmowała się badaniami nad teorią promieniotwórczości, technikami rozdzielania izotopów promieniotwórczych oraz odkryła dwa pierwiastki rad i polon (Skłodowska nazwała go POLONEM na cześć ojczyzny- Polski). Została dwukrotnie nagrodzona Noblem w dziedzinie chemii i fizyki (jest jedyną kobietą, która otrzymała Nagrodę Nobla dwukrotnie, a także jedynym uczonym w historii, który został uhonorowany tą nagrodą w dwóch dziedzinach). Została pochowana w paryskim Panteonie (jedyna kobieta) , doceniona za osiągnięcia naukowe.
2. Dorothy Crowfoot Hodgkin
Urodziła się w Kairze w 1910 roku. Jej ojciec był archeologiem, jej matka aktywnie pomagała mężowi, lecz zajmowała się również botaniką oraz tkactwem. Dorothy zainteresowała się chemią i kryształami w wieku 10 lat, w czym pomógł jej przyjaciel rodziny, który podarował jej substancje chemiczne i inne chemikalia. Uczyła się chemii w klasie złożonej z chłopców, zdecydowała się studiować chemię lub biochemię na uniwersytecie. Studiowała na Oksfordzie. Większość swojego życia spędziła , zajmując się naukami przyrodniczymi, była nauczycielką chemii w szkole dla kobiet.
Prowadziła wiele badań i doświadczeń nt. witamin i białek. Jej mąż Thomas Hodgkins był historykiem i interesował się polityką Afryki oraz krajów arabskich. Dorothy Hodgkin została nagrodzona Nagrodą Nobla w dziedzinie chemii za wyznaczenie stryktury penicyliny oraz witaminy B12.
3.Lise Meitner
Urodziła się w 1878 w Wiedniu.Pochodziła z rodziny żydowskiej, byłą córką prawnika. Pod koniec XIX wieku dziewczęta nie mogły uczęszczać do gimnazjum , więc Lise musiała zadowolić się szkołą miejską. Po jej ukończeniu postanowiła dokształcić się sama, opanowała materiał do matury sama w domu i zdała ją mając 22 lata w gimnazjum w Wiedniu. Po zdaniu matury rozpoczęła studia fizyczne,matematyczne i filozoficzne, jednakże najbardziej zainteresował ją temat promieniotwórczości. Studiowała na Uniwersytecie w Wiedniu. Jako druga kobieta w historii Uniwersytetu w Wiedniu doktoryzowała się w kierunku fizyki, po obronieniu doktoratu starała się o pracę u Marii Skłodowskiej-Curie, lecz nie została przyjęta. Zaczęła pracować w Instytucie Fizyki Teoretycznej w Wiedniu, później przeprowadziła się do Berlina. Pracując w Berlinie musiała wchodzić tylnymi drzwiami niezauważona, ponieważ w Prusach kobiet nie mogły studiować i pracować.Razem z Hahnem odkryła zjawisko odrzutu promieniotwórczego, dzięki czemu dołączyła do grona najwybitniejszych fizyków swoich czasów, miała wtedy możliwość poznanie Alberta Einsteina i Skłodowską-Curie. Po I Wojnie Światowej została nadzwyczajnym profesorem fizyki jądrowej na Uniwersytecie Berlińskim. W czasie II Wojny Światowej jako pacyfistka odmówiła współpracy przy budowie bomby atomowej w USA. W 1944 Otto Hahn otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii. Lise Meitner pominięto, nie uwzględniając jej wkładu. W USA w 1946 tygodnik Time okrzyknął Meitner „matką bomby atomowej” i „kobietą roku”.
Było to tylko trzy kobiety, jednakże było ich więcej. Jednakże nawet te trzy pochodzące z różnych domów, pochodzące z innych krajów miały tyle siły, uporu i były tak pracowite, że pokonały trudności i okazały się świetnymi naukowcami. Przeciwstawiły się istniejącemu wtedy poglądowi i zasadom, ponieważ chciały się uczyć, dokształcać, rozwijać. W dzisiejszych czasach wiele z nas,młodych dziewcząt nie docenia wartości nauki i inteligencji. Czy nie zauważacie jak duży dostęp do wiedzy teraz mamy? Słowniki, książki, drzwi uniwersytetów są dla nas otwarte. Ja sama często nie widzę sensu w nauce, nie samym zdobywaniu wiedzy,a "kuciu" wzorów, dat i definicji , które mi się w ogóle w życiu nie przydadzą. Doszło do mnie, że każda z nas ma inny system wartości, a dla niektórych nauka jest na jednym z pierwszych miejsc. Jestem osobą twórczą, nie potrafię siedzieć tylko nad podręcznikami i uczyć się do każdego sprawdzianu i kartkówki na błysk, nie sprawia mi to przyjemności i satysfakcji. Często zastanawiam się nad tym ,czy warto się poświęcać tak mocno dla nauki? Zarywać nocki, rezygnować z zainteresowań? I czy to znaczy, że nie doceniam mojego dostępu do wiedzy, itd.? Uważam ,że nie. Mam po prostu inne zainteresowania, nie widzę sensu w nauce tego, jaki stosunek mają pola powierzchni upraw do pastwisk w Japonii. Ale do czego zmierzam? A więc każda z nas powinna się uczyć i dokształcać, nie rezygnować z możliwości edukacyjnych, ale żeby też nie poświęcać zdrowia i całego swojego czasu na naukę do przedmiotu, którego nienawidzicie. Często uczymy się dla średniej lub ocen, ale one wcale nie są wyznacznikiem poziomu naszej wiedzy, macie uczyć się dla samych siebie. Chcecie się dokształcić lub poszerzyć swoją wiedzę? Znajdźcie temat , który Was zainteresuje! Może nie lubisz historii, ale np. interesujesz się sztuką- POSZUKAJ ZNANYCH MALARZY W HISTORII POLSKI, nie lubisz uczyć się chemii? Ale może cenisz sobie zdrowy tryb życia? Poszukaj na etykietkach substancji chemicznych , sprawdź co one zawierają, jaki mają wpływ na nasze zdrowie! Najważniejsze to spróbować i być otwartą na propozycje.Spróbuj połączyć coś do czego nie jesteś przekonana z czymś co jest dla Ciebie fajne . Nie bój się zgłębiać tematu, który Cię interesuje! Będziesz mogła pokazać jaką wiedzę posiadasz w dziedzinie, którą lubisz :) POWODZENIA!
![]() |
źródło: http://www.tapeciarnia.pl |
ROZKWITAJ W PIĘKNIE!
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz